starosc

Boje sie smierci,

nie swojej a waszej.

Boje sie, ze bede sobie plula w twarz

bo was zostawilam.

Pojechalam ,ukladac’ sobie zycie, do kraju

ktory jest tak depresyjny, ze ciezko opisac

pojechalam daleko, zostawilam was.

Staram sie przylatywac jak czesto moge,

ale to nie to samo.

Starzejecie sie

nie rozmawiamy ze soba tyle ile bysmy chcieli.

Praca, dom, obowiazki

Dni uciekaja

widze jak sie starzejecie, jak jest coraz gorzej.

Boje sie dnia kiedy przylece na kogos z was pogrzeb

obwiniam sie

nienawidze siebie

nienawidze swojego zycia, ktore ulozylo mi taki scenariusz

mysle o was caly czas

kocham was

ale za jednego sie wstydze

wstydze sie jak mozna byc tak bezwzglednym, zimnym draniem tato…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>