Nowy rok

Ten rok byl rokiem wielkich zmian… obecnie mamy problemy finansowe a najgorsze jest to, ze to nie przeze mnie I mieszkajac samej np w akademiku zylo by mi sie duzo latwiej, bez wyliczania… Jeszcze ten jego kredyt mnie dobija…  No coz musimy to przetrwac mam nadzieje, ze los sie do niego usmiechnie I znajdzie znow dobra prace I odzyje. Strasznie sie zmienil najlepiej siedzialby tylko w domu a jak sama znikam to problemy robi.. Troche zaczynam sie dusic I nie wiem co robic, poki co staje sie zimna. Sylwestra o malo co nie przespalam, serce mi pekalo, ze nie ma mnie w domu z przyjaciolmI, o ile moge tak kogokolwiek nazwac…. Zycie codziennie przypomina mi. Ze moge liczyc tylko na siebie a co jak ja siebie nienawidze I najchetniej bym sie zabila?! Przed polnoca poszlam na miasto ogladnac fajerwerki na zamku trzezwa jak nigdy I zaplakana tak powitalam Nowy Rok. juz jest tak zle, ze gorzej byc nie moze, dlatego mam na dzieje, ze bedzie coraz lepiej I znowu odnajde spokoj.  Mam ochote sobie krzywde zrobic za swoje lenistwo co do nauki   Cwiczen I diety eh…..  Rodzimy sie, z przypisana data smierci I tak sie zastanawiam kiedy I jak? Co mnie jeszcze spotka? Kim bylam w poprzednim wcieleniu, ze teraz tak cierpie caly czas…. Czuje sie bardzo samotnie, ale przeciez tkwimy w tym syfie razem? Przeciez  ja nie potrzebuje nikogo, albo tylko tak mi sie wydaje. Cos czuje, ze strasznie bladze I nie ma odwrotu…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>